Przebudowa strony internetowej czy naprawa: co taniej
Zespół Businesshost
Rekomendowany plan
Start
19,50 zł
/ mies (rocznie)
brutto z VAT 23%: 23,99 zł
Dlaczego ten plan?
Bo zaznaczyłeś: 1 strona i WordPress. Plan Start w zupełności wystarczy na jedną firmową stronę: codzienny backup, SSL i wsparcie po polsku w cenie.
Rozliczane rocznie: 234 zł/rok netto
Bez karty. Płacisz dopiero, gdy będziesz zadowolony.
Naprawa jest tańsza od przebudowy dopóty, dopóki strona psuje się rzadziej niż mniej więcej dziesięć razy. Jedna naprawa awarii kosztuje na rynku od 200 do 990 zł netto, mediana to około 299 zł, a nowa strona firmowa zaczyna się od 1500 do 3000 zł netto. Przebudowa wygrywa nie wtedy, gdy napraw jest dużo, tylko wtedy, gdy witryna stoi na kodzie, którego nikt już nie utrzymuje.
Ta decyzja zwykle zapada w złym momencie, czyli w dniu, w którym strona przestała działać i trzeba szybko zdecydować, czy wydać pieniądze na jej reanimację, czy na coś nowego. Poniżej jest arytmetyka, którą da się zrobić w pięć minut, i trzy sygnały, przy których liczby przestają mieć znaczenie.
Dwie liczby, od których zaczyna się ta decyzja
Pierwsza liczba jest znana i publikowana. Sprawdziliśmy we wrześniu 2026 cenniki ośmiu polskich wykonawców napraw: jednorazowe usunięcie awarii kosztuje od 200 zł netto u web-md.pl do 990 zł netto w pakiecie MSERWIS, przy medianie ceny wyjściowej około 299 zł. Rozliczenie godzinowe mieści się między 70 a 150 zł netto za godzinę. Pełne zestawienie z podziałem na rodzaj zgłoszenia zebraliśmy na stronie o naprawie strony internetowej.
Druga liczba jest znacznie gorzej dostępna i to jest właśnie problem. Rynek przebudów stron w większości nie publikuje cen. Typowa odpowiedź brzmi, że koszt zależy od zakresu prac, a konkret pojawia się dopiero po audycie. Z tego, co da się dziś znaleźć w publicznych cennikach, prosta strona wizytówkowa na WordPressie to wydatek od 1500 do 8000 zł netto, najczęściej podawany przedział to 2000 do 5000 zł. Serwis firmowy z blogiem i kilkunastoma podstronami zaczyna się od 3500 zł i sięga kilkunastu tysięcy. Sklep to zupełnie inna kategoria, od około 8000 zł w górę.
Porównujesz więc jedną liczbę pewną z jedną liczbą przybliżoną. Dlatego tak wiele firm odkłada tę decyzję o rok i w tym czasie płaci za trzecią, czwartą i piątą naprawę.
Próg dziesięciu napraw
Podziel dolną granicę ceny nowej strony przez cenę jednej naprawy, a dostaniesz liczbę napraw, po której przebudowa zaczyna być tańsza z samej arytmetyki. Przy wizytówce za 3000 zł netto i naprawie za 299 zł to około dziesięciu zgłoszeń. Poniżej ta sama tabela dla trzech typowych rozmiarów witryny.
| Rodzaj witryny | Koszt nowej, netto | Ile napraw po 299 zł | Ile lat przy dwóch awariach rocznie |
|---|---|---|---|
| Strona wizytówkowa, 3 do 5 podstron | od 3000 zł | 10 | 5 lat |
| Serwis firmowy z blogiem | od 6000 zł | 20 | 10 lat |
| Sklep internetowy | od 8000 zł | 26 | 13 lat |
Wniosek z tej tabeli jest niewygodny dla wykonawców przebudów i wygodny dla Twojego budżetu: przy dwóch awariach rocznie sama naprawa broni się przez pięć lat, a przy serwisie z blogiem przez dziesięć. Jeżeli ktoś proponuje Ci przebudowę wyłącznie dlatego, że strona ostatnio się wysypała, ta tabela jest odpowiedzią.
Tabela ma jednak dwie dziury, które trzeba domknąć samodzielnie. Pierwsza to koszt niedziałania: policz, ile zapytań albo zamówień spływa przez stronę w przeciętny dzień roboczy, i pomnóż to przez liczbę dni przestoju. Przy sklepie ta kwota potrafi przewyższyć cenę naprawy już przy pierwszej dobie. Druga to Twój własny czas: dwa dni spędzone na pisaniu do wykonawcy, szukaniu haseł i sprawdzaniu, czy już działa, też mają cenę.
Kiedy naprawa jest wyraźnie tańsza
Naprawa wygrywa w trzech sytuacjach i warto je rozpoznać, zanim zapłacisz za coś większego. Pierwsza: awaria ma jasną przyczynę i datę, na przykład strona przestała działać w nocy, w której zaktualizowała się wtyczka. Cofnięcie do kopii sprzed zmiany to kilkanaście minut, a nie projekt.
Druga: treść i struktura są w porządku, a psuje się warstwa techniczna. Jeżeli teksty są aktualne, oferta się zgadza, a problemem jest błąd połączenia z bazą albo wyczerpany limit pamięci na koncie, to nie jest powód do pisania witryny od nowa. To zwykle powód do zmiany hostingu, bo ten sam objaw wróci za kwartał na tym samym serwerze.
Trzecia: strona nie działa z powodu, który w ogóle nie dotyczy kodu. Wygasła domena albo nieodnowiony certyfikat wyglądają dla właściciela dokładnie tak samo jak awaria, a kosztują tyle, co opłata, którą trzeba było wnieść. Co wtedy zrobić i ile jest czasu, opisaliśmy w tekście o odnowieniu domeny po terminie.
Kiedy redesign strony internetowej jest tańszy, choć rachunek mówi inaczej
Są trzy sygnały, przy których arytmetyka napraw przestaje obowiązywać, bo naprawiasz coś, co i tak zaraz znowu się zepsuje.
Pierwszy to motyw lub wtyczki wycofane przez autorów. Dopóki ktoś wydaje aktualizacje, witrynę da się utrzymać. Kiedy autor zniknął, każda wymuszona zmiana wersji PHP na serwerze będzie ją wywracać, a wykonawca naprawy za każdym razem robi to samo obejście i za każdym razem wystawia fakturę. To jest dokładnie ten przypadek, w którym pięć napraw po 299 zł kupuje Ci rok spokoju zamiast rozwiązania.
Drugi to strona, której nie da się sensownie używać na telefonie. Naprawiasz wtedy technikę, a problemem jest konstrukcja. Skoro większość osób ogląda stronę firmową w telefonie, witryna, która na nim nie działa, nie przynosi zapytań niezależnie od tego, czy akurat się otwiera. Wykonawcy, którzy robią stronę firmową w stałej cenie, podają koszt z góry, więc da się go porównać z sumą przewidywanych napraw zamiast zgadywać.
Trzeci sygnał jest administracyjny, nie techniczny: nikt w firmie nie ma dostępu administratora ani do plików, ani do bazy, a kontakt z pierwotnym wykonawcą się urwał. Odzyskiwanie takiej witryny bywa droższe niż napisanie nowej, bo pierwsze godziny pracy idą na ustalanie, gdzie ona w ogóle stoi.
Trzeci wariant, o który prawie nikt nie pyta
Między naprawą za 299 zł a przebudową za kilka tysięcy jest wariant pośredni, który w rozmowach z wykonawcami wypada, bo nie jest dla nich najbardziej dochodowy: modernizacja na istniejącej treści. Zostawiasz teksty, zdjęcia i adresy podstron, a wymieniasz to, co się psuje, czyli przestarzały motyw, wtyczki bez następcy i serwer, który nie nadąża.
Ten wariant ma dwie zalety, które liczą się w pieniądzach. Po pierwsze, nie tracisz pozycji w wyszukiwarce, bo adresy podstron zostają te same i nie trzeba przekierowywać kilkudziesięciu URL-i. Po drugie, nie płacisz drugi raz za treść, a to zwykle największa pozycja w wycenie nowej witryny i jednocześnie ta, którą najłatwiej przeoczyć, bo w ofercie nazywa się po prostu wdrożeniem.
Czego nie ma w wycenie przebudowy
Zanim porównasz kwoty, dopisz do oferty na nową stronę cztery pozycje, które w cennikach zwykle nie figurują, a zawsze się pojawiają.
Treść, jeśli ma być nowa, a nie przeklejona. Przeniesienie adresów podstron razem z przekierowaniami, bo bez tego nowa witryna startuje w wyszukiwarce od zera i przez kilka miesięcy przynosi mniej zapytań niż stara. Poczta na domenie, której nie wolno przerwać w trakcie przenosin, bo utrata maili jest dotkliwsza niż kilka godzin bez strony. Oraz hosting i domena, czyli 200 do 600 zł rocznie za serwer i 60 do 120 zł za nazwę, których żadna wycena wykonania strony nie zawiera.
Jedna rzecz, którą warto zrobić niezależnie od decyzji
Obie drogi prowadzą przez ten sam punkt: kopię zapasową, z której da się wrócić. To ona decyduje, czy najbliższa awaria będzie kosztować kilkanaście minut, czy kilkaset złotych, i to ona pozwala spokojnie zaktualizować wtyczkę zamiast bać się jej przez pół roku.
Dlatego w naszym planie Biznes za 79 zł netto miesięcznie kopia powstaje codziennie i drugi raz przed każdą aktualizacją, razem z serwerem, certyfikatem i fakturą VAT. Jeśli wolisz zostawić stronę tam, gdzie stoi, i płacić za pojedyncze zgłoszenia, to też jest sensowny wybór przy witrynie, która psuje się raz na kilka lat. Co dokładnie wchodzi w stały abonament i kiedy przestaje się opłacać, rozpisaliśmy na stronie o obsłudze strony internetowej.
Najczęściej zadawane pytania
Po ilu naprawach opłaca się przebudowa strony internetowej?
Przy stronie wizytówkowej próg wypada w okolicach dziesięciu napraw: nowa witryna od 3000 zł netto podzielona przez medianę ceny naprawy 299 zł netto. Przy serwisie firmowym z blogiem to około dwudziestu napraw, przy sklepie około dwudziestu sześciu. Do tego rachunku trzeba dodać koszt przestoju, bo przy sklepie jedna doba bez zamówień potrafi przewyższyć cenę samej naprawy.
Ile kosztuje przebudowa strony internetowej?
Większość wykonawców nie publikuje cen przebudowy i podaje je dopiero po audycie. Z publicznie dostępnych cenników wynika, że prosta strona wizytówkowa na WordPressie to od 1500 do 8000 zł netto, najczęściej 2000 do 5000 zł, serwis firmowy z blogiem od 3500 zł wzwyż, a sklep od około 8000 zł. Do każdej z tych kwot dochodzi hosting i domena, czyli 260 do 720 zł rocznie.
Czy przebudowa strony powoduje spadek pozycji w Google?
Powoduje, jeśli zmienią się adresy podstron, a nikt nie ustawi przekierowań ze starych na nowe. Wtedy wyszukiwarka traktuje stare adresy jako usunięte i nowa witryna startuje z dorobkiem bliskim zeru. Przy zachowanych adresach i przekierowaniach 301 spadek jest przejściowy i zwykle odrabia się w kilka tygodni. To pozycja, którą trzeba wpisać do umowy przed rozpoczęciem prac.
Co to jest modernizacja strony i czym różni się od przebudowy?
Modernizacja zostawia treść i adresy podstron, a wymienia warstwę, która się psuje: przestarzały motyw, wtyczki bez wsparcia autora i serwer. Przebudowa oznacza nową witrynę, zwykle z nową treścią i nową strukturą adresów. Modernizacja jest tańsza z dwóch powodów: nie płacisz drugi raz za treść i nie tracisz pozycji w wyszukiwarce, bo adresy zostają bez zmian.
Czy warto naprawiać stronę, do której nikt nie ma dostępu administratora?
Rzadko. Pierwsze godziny pracy wykonawcy idą wtedy na ustalenie, u kogo stoi witryna, kto jest abonentem domeny i czy da się odzyskać hasła, a dopiero potem zaczyna się właściwa naprawa. Przy prostej stronie wizytówkowej ten czas potrafi kosztować więcej niż napisanie nowej. Zanim zapłacisz za odzyskiwanie, sprawdź, czy masz kontrolę nad domeną, bo bez niej nowa strona i tak nie ruszy pod starym adresem.
Ile kosztuje jedna naprawa strony internetowej?
Od 200 do 990 zł netto za zgłoszenie, przy medianie ceny wyjściowej około 299 zł netto. Tyle wynika z cenników ośmiu polskich wykonawców odczytanych we wrześniu 2026. Przy rozliczeniu godzinowym stawki mieszczą się między 70 a 150 zł netto za godzinę. Usunięcie wirusów jest osobną pozycją i kosztuje od 499 do 600 zł netto, czyli wyraźnie drożej niż zwykła awaria.